
Gorączka #1. Nie bądź taki KOZAK! Dlaczego warto zbijać gorączkę?
Pół biedy, jeśli to my sami padliśmy jej ofiarą. Ale niestety często objawy gorączki dopadają osoby pod naszą opieką: dzieciaki lub ludzi starszych.
Warto wówczas wiedzieć:
- skąd to cudo się bierze
- co należy ustalić u gorączkującego pacjenta
- jakie objawy gorączki możesz u niego zaobserwować
- kiedy pakować go do auta na wizytę w przychodni
- dlaczego i u kogo należy pilnie zbijać gorączkę.
Gra w ZBIJANEGO.
O gorączce już wiele powiedziano. Po co więc odgrzewać ten gorączkowy kotlet?
* Do cykli postów na temat podwyższonej temperatury zainspirował mnie skandaliczny skądinąd wpis na portalu zdradzającym tajemnice zdrowotne. Nie podlinkuję go, aby nie zwiększać ruchu na stronie. Powiem tylko, jak moje Nutriątko Starsze przedszkolne: „Se krety leżały na brzuchu”. I taki mniej więcej poziom wiedzy prezentuje ów artykuł.
Pokrótce streszczę, że tytułowy profesor Kozak występuje w nim jako ekspert i w gruncie rzeczy mądrze prawi. Niemniej jednak w drodze pewnych skrótów myślowych autora artykułu wypowiedzi zdroworozsądkowe naukowca jawią się Nam w krzywym zwierciadle. Bo co innego oznacza, że gorączka jest treningiem dla organizmu- a co innego, że leki przeciwgorączkowe zawsze są apokalipsą dla układu odpornościowego człowieka.
I tak po nitce do kłębka autor dochodzi do wniosku, że gorączkę należy zbijać jedynie powyżej 40 stopni Celsjusza u dzieci, 41 stopni u dorosłego, ciężarnych i osób z chorobami układu krążenia. I to tylko przy użyciu metod naturalnych.
Ludzie w internecie różne rzeczy piszą i może gdyby nie fakt, że przedstawiony pogląd spotkał się z aprobatą w szerszym kręgu czytelników, dałabym sobie spokój. Ale jakoś nie mogę… Przeraża mnie świadomość, że przez takie niedopowiedzenia, choć jedna osoba może uwierzyć ślepo w te zalecenia. I zastosować je w życiu. Czyimś.
Co więc zrobić jeśli podwyższona temperatura zawita do Waszych bram?
Ciężko silić się wówczas na uprzejmości i wnikać w meandry patofizjologii całego mechanizmu, ale spróbujmy…
ETIOLOGIA, czyli GORĄCZKA BARDZO ZŁOTA
Gorączka jest dla organizmu zbawienna. Tak pokrótce to naturalny proces- uczy Was/ Wasze dzieci odporności. Przyspieszając procesy metaboliczne organizm jest w stanie stawić czoło choróbskom.
Na uproszczonej grafice wygląda to następująco:

MECHANIZM POWSTAWANIA GORĄCZKI:
Bakterie, wirusy czy inny patogen atakuje ludzki organizm (pacjent). Żyjąc w ciele obce stworki wydalają swoje produkty metabolizmu, stykają się z komórkami układu odporności (monocyty, makrofagi). W ten sposób powodują powstanie substancji #1 (tzw. pirogeny, czyli „powodujące gorączkę’ np. interleukiny, interferon, czynnik martwicy nowotworów).
Drażnią one serce Naszego mózgu czyli podwzgórze i zmuszają je do wysłania swoich pośredników substancji #2 (neuromediatorów) reakcji zapalnej, m.in. prostaglandyn.
Te małe cudeńka przestawiają termostat mózgu (ośrodek regulacji temperatury) na wyższe wartości. Klamka zapada. Substancje #3 wieńczą dzieła w różnych mechanizmach doprowadzając do podwyższenia temperatury ciała (zwiększenie produkcji ciepła i zmniejszenie możliwości utraty temperatury).
Jaki jest sens tego wszystkiego? Otóż dzięki zwiększeniu obrotów uzyskujemy następujący efekt:
- wzrost produkcji mechanizmów obronnych (przeciwciała, namnażanie komórek odpornościowych)
- odcięcie patogenów (bakterii, wirusów) od dostaw substancji sprzyjających ich rozwojowi
Wszystko pięknie ładnie, ale…
PO PIERWSZE: Weź to na chłodno.
Aby nie dać się wciągnąć w kłębowisko czarnowidztwa działam w sposób usystematyzowany, czyli staram się opanować, stanąć z boku i oceniać suche fakty.
WYWIAD, czyli ZANIM DOSTANIESZ BIAŁEJ GORĄCZKI…
Rzadko kiedy gorączka jest chorobą samą w sobie. Ale często ciężko ustalić winnego całego zamieszania. Niezależnie od sprawcy przydatne informacje, które należałoby zebrać od dotychczasowych opiekunów dziecka (np. jeśli do tej pory było z dziadkami lub drugim rodzicem) lub na potrzeby ewentualnego spotkania z lekarzem to:
TEMPERATURA
- sposób i miejsce pomiaru temperatury (o tym więcej w kolejnej części tutaj)
- maksymalną temperaturę ciała
- ewentualne samoistne spadki temperatury (ustalamy dzięki temu tor gorączki np. ciagła, przerywana itp.)
- całkowity czas gorączkowania
LEKI
- ile i jakiego leku podawano (co? ile? którędy? o której?)
- reakcja na podawane leki (po jakim czasie spada gorączka)
INNE
- obecność dodatkowych objawów (zwłaszcza wymioty, biegunka, wysypka, utrudniony kontakt)
- ile dziecko je i przede wszystkim: ile pije oraz siusia
- czy w otoczeniu dziecka były osoby chore i na co lub czy podróżowało ono w ostatnich miesiącach
Warto jednak zaznaczyć, że ani wysokość gorączki, ani reakcja na leki nie pozwala odróżnić wirusa od bakterii!
Są osoby, które gorączkują wyżej i takie, które nie gorączkują wcale. Przyjmuje się, że osoby dochodzące do wyższych temperatur mają sprawniejsze mechanizmy obronne lub są bardziej wrażliwe na działanie substancji gorączkotwórczych (#1,2,3- patrz wyżej).
Wysoka gorączka lubi wystąpić w zakażeniach bakteryjnych (np. sepsa, odmiedniczkowe zapalenie nerek, ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, dur brzuszny) lub wirusowych (np. grypa, odra, mononukleoza zakaźna), a także powikłaniach o różnej etiologii (np. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie mózgu lub zapalenie płuc).
BADANIE- objawy gorączki, czyli CO SIĘ TAK GORĄCZKUJESZ?
Na rzut oka wygląda to tak:

Przykłady tego, co powinno Nas zaniepokoić:
- nienaturalna postawa (skulone lub zgięte, leżące lub lejące się przez ręce dziecko) lub zachowanie (nieprzerwany płacz, jednostajne jęczenie) dziecka.
- oddech jest zaburzony (nie mówię o tym, że dziecko chrumka, bo ma katar. Ale już niepokojąca jest np. duszność) lub bardzo szybki (na pewno jako taki kwalifikuje się > 60/minutę w każdej grupie wiekowej, powyżej roczku to już >40/minutę)
- serce bije zbyt szybko (przyspieszone tętno w czasie gorączki to norma, ale nie powyżej pewnej wartości. Maksymalne dopuszczalne tętno to: noworodki -160, niemowlęta– 180, małe dzieci– 150, dorośli-100 uderzeń/min + 5 uderzeń/każdy stopień gorączki)
- skóra zmienia kolor na trupio blady lub siny (fioletowawy), pokrywa się wysypką lub po naciśnięciu na paznokieć nie powraca do naturalnej barwy w ciągu 2-3 sekund (to tzw. powrót kapilarny). Ponadto suchy język, wargi, wiotka skóra.
- problemy z kontaktem (senność przy podwyższonej temperaturze też jest na porządku dziennym, ale nie taka, która nie pozwala wybudzić dziecka w normalny sposób).
- cokolwiek, co robi na Nas niepokojące wrażenie i sugeruje ciężką chorobę. Rodzice znają swoje dzieci najlepiej.
Żebyśmy mieli jasność: nie chodzi mi o to, żebyście sami diagnozowali swoje dzieci. Ale niestety często zdarza się, że wieczorem zgłaszają się rodzice z dzieckiem gorączkującym od rana, którego np. nikt przez ten czas nie rozebrał. Chodzi o to, żeby zachować czujność, nie żeby doszukiwać się czegoś na siłę.
Zrobiło się gorąco…
Ustalając powyższe fakty naszym nadrzędnym celem jest wyodrębnienie takiej grupy dzieci, u których:
- Trzeba zbijać gorączkę od razu, np.:
- >38 st. C (a nawet stan podgorączkowy), jeśli towarzyszy jej złe samopoczucie (np.bóle mięśni, głowy, osłabienie, dreszcze)
- >39 st.C, niezależnie od samopoczucia (ryzyko drgawek gorączkowych!)
- kobiety w ciąży
- chorzy na choroby przewlekłe, zwłaszcza układu oddechowego, układu krążenia (serca, naczyń), układu nerwowego
- drgawki gorączkowe obecnie lub w przeszłości
Nie życzę Wam nigdy być ich świadkiem. Naprawdę warto im zapobiegać (choć czasem jest już za późno). I tu właśnie przede wszystkim nie warto być kozakiem.
2. Trzeba konsultować z lekarzem od razu, np.:
- dziecko z jakimkolwiek problemem wymienionym w sekcji BADANIE lub innym niepokojącym objawem
- dzieci z gorączką bez reakcji na leki przeciwgorączkowe
- maluchy poniżej 3 miesięcy przy temperaturze >38 st.C
- maluchy 3-6 miesięcy przy temperaturze > 38,5 st.C
- dzieciaczki z poważnymi chorobami przewlekłymi
- dzieci świeżo po pobycie w szpitalu
- dzieci świeżo po zakończeniu leczenia antybiotykiem
- po 3 dniach leczenia przeciwgorączkowego bez poprawy
Proszę pamiętajcie o tym, że planowane spotkanie z lekarzem nie jest powodem do zaniechania leczenia przeciwgorączkowego. Nie ma magicznego czary-mary w gabinecie, które natychmiast obniży temperaturę Waszej pociechy. W domu (a nawet w aptece po drodze do przychodni) z pewnością dysponujecie produktem bardziej dostosowanym formą, smakiem i dawką do Waszego dziecka. Szkoda narażać je na dalszy dyskomfort tylko po to, żeby lekarz mógł osobiście dotknąć jego rozpalonego czoła.
3. Trzeba leczyć w szpitalu, np.:
W tym podpunkcie ciężko wymienić wszystkie sytuacje. Niewątpliwie będzie to dziecko:
- ciężko chore, np. z objawami neurologicznymi, dusznością, we wstrząsie, z podejrzeniem zapalenia opon mózgowo- rdzeniowych lub uogólnionego zakażenia (sepsy)
- odwodnione, którego nie mamy jak nawodnić doustnie
Czy konieczna jest jakaś DIAGNOSTYKA w czasie GORĄCZKI?
I tak i nie. Nie sposób odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie.
W kwestii dzieci leczonych szpitalnie i tych oglądanych przez lekarza nie mogę się wypowiedzieć.
Jeśli jednak mówimy o dzieciach, które nie załapały się na żadne z powyższych konsultacji to mam dwie uwagi:
- Jeżeli dziecko gorączkuje przez 5 dni(choć czasem i po trzech) to poważnie rozważyłabym dalszą diagnostykę, choćby wykonanie morfologii z rozmazem i ewentualnie wykładnika stanu zapalnego (CRP)
- U KAŻDEGO gorączkującego dziecka (zwłaszcza <12 m.ż., koniecznie <6 m.ż.) powinno zostać rozważone wykonanie badania ogólnego moczu.
A jak badanie ogólne to i posiew. U dzieci niewspółpracujących (czyli takich, u których mocz zbierany jest do woreczka a nie np. wyparzonego nocnika lub kubeczka) to niezbędne. Wiem, że jest to koszt. Wiem, że trudno je pobrać. Wiem, że często wyniki wychodzą fałszywie dodatnie…Ale ryzyko zakażenia układu moczowego jest w tej grupie wiekowej zbyt duże. A objawy różne, różniste i mało charakterystyczne. Czasem pojawia się tylko ta podwyższona temperatura.
Jeśli sytuacja zmusza Was do wykorzystania porad z tego wpisu i nie daj obserwujecie jakiekolwiek niepokojące objawy gorączki to ściskam ciepło (absolutnie nie gorąco) i z całego serca życzę powodzenia w zmaganiach. Rano i kiedy dziecko odgorączkuje świat nabiera nowych barw!
O tym co robić, aby jak najszybciej pozbyć się gorączki i jak konkretnie podawać leki (paracetamol i ibuprofen), a także jak łatwo obliczać ich dawki i dlaczego bywają nieskuteczne przeczytacie tutaj.

