jak zrobić maseczkę
MEDYCZNIE,  Uncategorized

DIY Jak zrobić maseczkę ochronną w czasach zarazy, czyli koronawirus nam mniej straszny…

Bardzo zaskakujący obrót przybrały sprawy w ostatnich miesiącach…Mierzymy się z olbrzymim wyzwaniem, jakim jest pojawienie się nowego typu koronawirusa, czyli SARS-CoV2 nie tylko jako system opieki zdrowotnej, ale także jako społeczeństwo.

Brakuje nam pełnej wiedzy o biologii wirusa, by skutecznie zapobiegać jego rozprzestrzenianiu.

Brakuje leków do prowadzenia najcięższych przypadków COVID-19, czyli choroby, którą wywołuje.

Brakuje pieniędzy do ratowania gospodarki.

Najbardziej dobijająco,prosto i zwyczajnie brakuje też środków ochrony osobistej.

Czy wiecie jak dramatyczne to może mieć skutki? To już nie chodzi o lekarzy, którzy walczą z nierównym przeciwnikiem z otwartą przyłbicą. I o ich etyczne wybory, o przysięgi i finanse podmiotów leczniczych. Powiecie być może: można się było przygotować. Powiecie: To było do przewidzenia, co najmniej od kilku tygodni! Być może macie odrobinę racji…

Ale w tej chwili chodzi już nie tylko o pracowników ochrony zdrowia, ale też o waszych bliskich. O wasze dzieci, żony, mężów, rodziców i dziadków.

To ich być może nie będziecie w stanie ochronić przed zakażeniem.

I to nawet nie chodzi o koronawirusa. Chodzi o grypy, biegunki i inne infekcje które przecież nie zniknęły, wraz z pojawieniem się nowego typu wirusa. O operacje wykonywane ze wskazań życiowych. O cesarskie cięcia.

One nie mogą zaczekać na zakończenie aktualnego kryzysu.

Zastanowimy się wspólnie:
  • w jaki sposób możecie przyczynić się do zmniejszenia skali problemu z zaopatrzeniem ochronnym?
  • po co w ogóle stosować maseczki?
  • w jakich sytuacjach należy je ubierać?

Następnie przyjrzymy się materiałom dostępnym do samodzielnej produkcji maseczek na twarz w domu.

Niecierpliwym zalecam przejście na koniec tekstu do INSTRUKCJI KROK po KROKU Jak wykonać maseczkę na twarz DIY

Jeśli chcesz poczytać więcej o objawach koronawirusa, o tym jaki jest jego przebieg dzień po dniu oraz sposób na różnicowanie z innymi chorobami, to zajrzyj tutaj.

Statystyki zachorowań na COVID-19 bywają przerażające, ale błyska też z nich nieśmiało promyk nadziei: nie jesteśmy w walce z nim zupełnie bezbronni! Głęboko wierzę w to, że naszym zachowaniem (jak choćby wzięciem udziału w popularnej akcji #zostanwdomu), możemy realnie przyczynić się do mniej dramatycznego przebiegu epidemii w naszym kraju.

Żeby była jasność- oczywiście, nie jesteście w stanie bezpośrednio dostarczyć szpitalom brakującego sprzętu. Szyte przez krawcowe bawełniane maseczki najczęściej trafiają i tak nie na twarze personelu, ale kaszlących pacjentów. Jednak z zasady, poprzez minimalizowanie amatorskiego zużycia poza murami szpitala, jesteście w stanie tą ograniczoną liczbę szpitalnych zasobów ochronić przed niewłaściwym zużyciem.

Izolacja izolacją- co jednak w sytuacji, jeżeli nasz dom musimy opuścić choćby po to, żeby zrobić zakupy dla nas lub osób starszych z naszego otoczenia (które za wszelką cenę chcemy odciąć od ewentualnych źródeł zakażenia)? Co, jeśli jednak trzeba pójść do apteki lub przychodni, w których szansa zetknięcia się z infekcyjnym pacjentem jest jednak większa niż w warzywniaku? Co, jeśli jedna z osób w domu poczuję się gorzej i zechce podjąć wszelkie możliwe środki izolacji a zetknie się boleśnie z brakiem sprzętu?

Kwestia noszenia maseczek przez osoby zdrowe pozostaje otwarta.

Można spotkać się z opiniami, że jest to pozbawione sensu. Że maseczki powinny być stosowane jedynie przez osoby chore. Nawet jeśli przyjmiemy ten punkt widzenia, to wciąż wydaje się że niezaspokojone potrzeby rynku, są w tej chwili olbrzymie.

Pamiętajmy o ogromnej rzeszy osób przechodzących to zakażenie całkiem bezobjawowo lub jedynie z drobnymi niedogodnościami.

Czy stosowanie środków ochrony osobistej przez cały czas kontaktu z seniorami / osobami szczególnie narażonymi na powikłania tej choroby,  wydaje się przesadą czy może zwyczajnie logicznym wnioskiem?

JAK możemy się chronić przed zakażeniem?
2 zalecenia, które chronią Ciebie i Twoich bliskich

Aby zrozumieć istotę zabezpieczeń przed danem wirusem, musimy wiedzieć w jaki sposób może on atakować nasz organizm.

Koronawirus SARS-CoV2 dostaje się do naszego organizmu głównie drogą kropelkową (czyli kropelkami wydzieliny osoby chorej, które wydostają się z jej ust, gdy np. pluje w czasie mówienia, smarka). Pewną odmianą tej drogi, jest aerozol, czyli drobniutkie kropelki wytwarzane np. w czasie kaszlu lub kichania. Cząsteczki te mają określony czas utrzymywania się w powietrzu i zakres odległości na jaką z prądem powietrza są w stanie się przemieścić.

Stąd właśnie ZALECENIE #1 Zachowania odległości 2 m od innych osób

Istotne jest również w tym względzie, że im dłużej i bliżej chorego się znajdujemy, tym ryzyko zarażenia jest większe. Szansa ta rośnie również wraz z intensywnością objawów u osoby zarażonej (im więcej kicha i kaszle, tym więcej aerozolu produkuje, prawda?)

Jeśli nasz kontakt jest naprawdę długi lub bliski musimy chronić nie tylko śluzówki dróg oddechowych, ale też spojówki. Stąd personel medyczny stosuje także gogle ochronne.

Byłoby naprawdę pięknie, gdyby na tym kończyły się możliwości koronawirusa i zaraz po opadnięciu na podłoże ginął w męczarniach.

Niestety wnikliwe badania wykazały jednak, że wirus jest w stanie przetrwać też na powierzchniach (i to długo!). Może znajdować się również w stolcu u osób chorych i ozdrowieńców, natomiast nie ma pewności, czy można zakazić się tą drogą.

Jakie ma to znaczenie praktyczne?

Oprócz bezpośredniego wdychania cząstek tego wirusa ryzyko infekcji istnieje wówczas, gdy przeniesiemy go na naszych własnych dłoniach w kierunku wyżej wymienionych śluzówek.

Stąd właśnie ZALECENIE#2: Mycia rąk

Ich mycia a następnie jeszcze umycia rąk. Ewentualnie dezynfekcji, jeśli nie jesteśmy w stanie zastosować na skażoną powierzchnię wody lub nie jest ona dostępna. W połączeniu z noszeniem rękawic ochronnych.

Co oczywiście nie zwalnia z mycia rąk!

INSTRUKCJĘ MYCIA RĄK (W PIGUŁCE) Z SYMPATYCZNĄ GRAFIKĄ DO DRUKU znajdziesz w TYM wpisie. Gorąco polecam, naprawdę warto tam zajrzeć! Co jak co, ale każdy z nas myje ręce.

Dlaczego powtarza się nam o myciu do znudzenia? Bo myjemy ręce za krótko, samą wodą- nie używając mydła lub nie spłukując zmytego brudu przed wytarciem rąk w ręcznik. Nie zmieniając nawyków, równie dobrze możecie sobie odpuścić całą tę higieniczną szopkę!

Żeby na poważnie dobrać się wirusowi do skóry, trzeba najpierw uszkodzić jego tłuściutki płaszczyk. A do tego najlepiej nadaje się mydło i zostało to nawet udowodnione.

W moim osobistym odczuciu w wypadku dzieci jeszcze lepiej sprawdzają się mydlane pianki, które pachną, bawią (dzięki czemu przykuwają uwagę na wymagane 20 s) i co najważniejsze czyszczą. TUTAJ znajdziesz mój super prosty przepis na takie mydło w piance dla dzieci DIY. 

Dla zilustrowania powyższej teorii polecam krótki eksperyment:

 

KTO powinien stosować środki ochronne?

W oficjalnych zaleceniach nie postuluje się stosowania środków ochrony wszystkim osobom. Ten przywilej zarezerwowany jest (w zaleceniach) jedynie dla:

  • objawowych chorych
  • personelu medycznego

Na początku tego posta pisałam o tym, że nie każdy kontakt z osobą chorą naraża nas w równym stopniu na zarażenie. To dlatego osoby z personelu medycznego, zwłaszcza te wykonujące zabiegi na drogach oddechowych pacjentów z COVID-19, musimy zabezpieczyć w maksymalnym stopniu. Najlepiej w maskę/półmaskę z filtrem FFP2 lub FFP3, jednorazowe gogle, czepek ochronny, fartuch oraz rękawiczki.
Takie zabezpieczenie zawsze stosuje się przy bliskim kontakcie.

Zakładamy jednak, że nikt z nas śmiertelników, nie będzie musiał inhalować się dobrowolnie aerozolem osoby zakażonej. A przynajmniej nie na tyle świadomie, aby zdążyć się wcześniej zabezpieczyć profesjonalnymi środkami ochrony.

/ Jedyny wyjątek, jaki przychodzi mi do głowy w tym względzie, to opieka nad osobą starszą lub dzieckiem z objawami COVID-19. Oczywiście zgodnie z teorią powinniśmy wówczas wyizolować osobę podejrzaną o zakażenie i, jeśli nie jest ona w stanie samodzielnie dotrzeć do szpitala, wezwać pogotowie ratunkowe celem transportu na Oddział Zakaźny. Wszyscy zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że czasem może być to ciężkie do realizacji w praktyce./

Zabierając się za własnoręczną produkcję maseczek ochronnych, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie:

Czy jesteśmy w stanie stworzyć w domu profesjonalne maseczki chirurgiczne?

Odpowiedź oczywiście brzmi: nie.

Po co więc stosować prowizoryczne środki ochrony?

Postanowiłam stworzyć ten tutorial, ponieważ w trakcie epidemii COVID-19 odkryłam kilka interesujących faktów:

1. Przeciętnie człowiek dotyka swojej twarzy 3,6 raza na godzinę.

To powoduje, że skuteczność własnoręcznie przygotowanych maseczek może wynikać nie tylko z ich działania filtrującego, ale z prostego z faktu, że ich obecność zapala nam w głowie ostrzegawczą lampkę. I blokuje odruch wiecznego podpierania, głaskania, wyciskania, pocierania i obgryzania.

2. Ludzie nie potrafią prawidłowo kaszleć i kichać.

Kiedy tylko zrobiło się głośno o infekcyjnym savoir-vivre, obserwowałam uważnie swoich pacjentów i obcych ludzi na ulicy. I pojawiło się na pęczki tych, którzy z rozpierająca dumą kasłali lub kichali w dłonie, wycierając je następnie o spodnie lub łapiąc nimi radośnie za klamki samochodów/ sklepowych drzwi/ włączniki świateł.

Nie tędy droga, moi mili. Maseczki w tym aspekcie wydają się naturalnym hamulcem rozprzestrzeniania się infekcji.

3. Traktujemy jednorazowe artykuły higieniczne jako wielorazówki.

Tak, jak niestety istnieją w rzeczywistości osoby piorące pampersy i suszące je na kaloryferze- tak również inne artykuły medyczne mogą znaleźć się na celowniku takich przedsiębiorczych zachowań. Zwłaszcza w dobie ich braku. Nie robiłam w tym względzie badań klinicznych. Natomiast jestem głęboko przekonana, że własnoręcznie wykonana maska ochronna, będzie bardziej skuteczna niż wyprana i wysuszona maseczka chirurgiczna z nieszczelnym wkładem filtrującym.

4. Uniwersytet Hong Kong (Shenzen) w obliczu kryzysu zaopatrzenia medycznego stworzył film instruktażowy o własnoręcznej produkcji przyłbic i maseczek.

 

 

Początkowo wydawał mi się on ponurym żartem, jednak ostatecznie stał się inspiracją do stworzenia własnych masek.

5. Maseczka chirurgiczna ma bardzo prostą budowę

Składa się z: dwóch elastycznych gumek mocujących maskę za uszami, przedniej i tylnej warstwy flizeliny (włókniny) oraz wkładu filtrującego, znajdującego się pomiędzy wartwami flizeliny. Aby zapewnić lepsze dopasowanie maski w jej górnej części obecny jest drut. Ponadto materiały filtrujące są pofałdowane, aby zapewnić w masce miejsce na nos.

6. Brytyjscy naukowcy postanowili zbadać różne materiały powszechnego użytku, pod kątem skuteczności ochrony przed bakteriami i wirusami

Oryginalnie badanie zostało przeprowadzone w 2013 roku i porównywało skuteczność szeroko dostępnych surowców ze skutecznością filtracji maseczek chirurgicznych.

Oceniano ochronę przed bakterią wielkości 1 mikrona:

Źródło: https://smartairfilters.com/en/blog/best-materials-make-diy-face-mask-virus/

Oceniano je i pod kątem wirusa wielkości 0,02 mikrona:

Źródło: https://smartairfilters.com/en/blog/best-materials-make-diy-face-mask-virus/

Co najbardziej istotne koronawirus SARS-CoV-2 ma rozmiar 0,1 mikrona. Oznacza to, że jest 10 razy mniejszy od testowanej bakterii i 5 razy większy od ocenianego w badaniu wirusa. Czyli możemy spodziewać się skuteczności filtracji gdzieś pomiędzy wartościami określonymi w przytoczonym badaniu.  

Sprawdzono również czy podwojenie warstwy filtracyjnej ma jakikolwiek wpływ na skuteczność.

Źródło: https://smartairfilters.com/en/blog/best-materials-make-diy-face-mask-virus/

Ze względu na fakt, że w badaniu tym zabrakło sprawdzenia efektywności ręcznika papierowego , szybko uzupełniono te dane. 

Źródło: https://smartairfilters.com/en/blog/paper-towel-effective-against-viruses-diy-mask/
Okazuje się jednak, że skuteczność to nie wszystko- istotna jest również łatwość użytkowania czyli możliwość swobodnego oddechu.
Źródło: https://smartairfilters.com/en/blog/best-materials-make-diy-face-mask-virus/

Zwycięzcami tego zestawienia niewątpliwie są podwójnie złożony bawełniany T-shirt i poszewka na poduszkę.

7. Produkty do własnoręcznej produkcji maseczek są powszechnie dostępne przez platformy sprzedażowe, również wysyłkowo.

Ok, umówmy się. Jesteś w stanie wykonać maseczkę z wielu rzeczy, które masz w domu. Ale aby, mieć lepszy komfort i bezpieczeństwo, raczej nie unikniesz wizyty na branżowych stronach.

Przejdźmy więc do konkretów.

DIY Maseczka ochronna na twarz, PRZYGOTOWANIE

 

maseczka koronawirus

Do wykonania maseczki potrzebujemy zgromadzić sprzęty:

  • 1. Podkład z flizeliny– w rolce, taki jak stosuje się w gabinecie na kozetkę. Mój ma szerokość 60 cm i perforacje co 40 cm. Dzięki temu odpada mi cięcie jednego surowca. Tym bardziej, że 1 listek świetnie nadaje się do zrobienia 1 maski. Flizelina ma również ten plus, że jest praktycznie wodoodporna. Dzięki temu idealnie nadaje się na zewnętrzną warstwę (2 x z przodu i 2x z tyłu) całej konstrukcji.Jeśli nie macie dostępu do podkładu z flizeliny, mogą być włókninowe ściereczki w rolce z drogerii.
  • 2. Tkanina filtrująca– to „crème de la crème” całej operacji. Wysiłek włożony w poszukiwania materiału idealnego, wydaje się wprost proporcjonalny do ewentualnego narażenia użytkownika maski. O ile T-shirt lub poszewka poduszki wydają się wystarczające przy sporadycznym kontakcie z innymi, o tyle przy bliższych spotkaniach warto jednak zainwestować w coś bardziej solidnego. Ja w moich domowych maskach stosuję tkaninę filtracyjną/ filtr powietrza. Powinien on być niepylący i przepuszczalny. Jeśli tkanina filtrująca jest niedostępna możesz wyciąć warstwę filtrującą z worka do odkurzacza. W sytuacjach awaryjnych sprawdzi się nawet kilka warstw chusteczek higienicznych lub ręcznika papierowego. W sytuacjach awaryjnych NIE sprawdzi się folia spożywcza. Wierzcie mi, oddychanie jest zdrowe.
  • 3. Gumka elastyczna– finezji niewiele. Zakupiłam dużą rolkę, bo wbrew pozorom sporo jej schodzi. Optymalna grubość to 2 mm. Oczywiście wchodzą też w grę gumki recepturki.
  • 4. Przylepiec włókninowy– nie żałujcie sobie, kupcie szeroki. Mój ma 5 cm, idealnie. Jest nieprzemakalny. Naturalnie można zastąpić inną taśmą. Można również zszyć, jeśli ktoś się poczuwa.
  • 5. Drut powlekany– dzięki niemu idealnie dopasujecie maseczkę w górnej części. Przy cieńszych wkładach stosuję cięte druty ogrodnicze. Są elastyczne, ale też delikatnie dopasowują się do kształtu twarzy. Jednak przy mocniejszej filtracji i grubszym wkładzie lepiej nada się również ogrodniczy drucik, ale pokryty grubą warstwą miękkiej otuliny. Mój ma 5 mm grubości.
  • 6. Nożyczki- tu komentarz chyba niewymagany:)
  • 7. Dziurkacz– wybrałam taki sposób mocowania gumek, który zachwycił mnie swoją prostotą w podlinkowanym wyżej azjatyckim filmiku. Dzięki sklejeniu boków maseczki przed umieszczeniem ich w paszczy dziurkacza istnieje szansa, że poradzicie sobie nawet z grubszymi warstwami filtrującymi. Oczywiście w razie niepowodzenia pozostaje inny sposób mocowania np. przyszycie, sklejenie, owinięcie itp.
  • 8. Zszywacz– początkowo nie planowałam go używać, ale wykonanie marszczenia/ fałdki na grubszych maseczkach okazało się konstrukcyjną koniecznością, aby nie doprowadzić użytkownika do martwicy nosa. Jeśli warstwa filtrująca jest stosunkowo cienka, możecie (zamiast zszywać plisę) po prostu zaprasować ją żelazkiem, składając materiały „w harmonijkę”.
  • 9 i 10. Rękawiczki i płyn do dezynfekcji– czyli dlaczego maseczek nie mogą wykonywać osoby w trakcie kwarantanny. Poniekąd są to produkty opcjonalne. A poniekąd jednak nie, jak by się tak nad tym głębiej zastanowić. 

Pamiętajmy, że zwłaszcza w trakcie produkcji takich maseczek ochronnych wymagana jest bezwzględna higiena. Wszystkie sprzęty, które stykają się z materiałami do produkcji, powinny zostać zdezynfekowane. Nie możemy również w tym czasie dotykać śluzówek i powinniśmy przez cały czas mieć założone czyste rękawiczki ochronne.

Teraz czas na show:

Instrukcja KROK PO KROKU ” Jak zrobić maseczkę ochronną DIY”

instrukcja diy maseczka wirus

diy maseczka na twarz

Najczęstsze problemy:

  • zbyt duża maska- zwróć uwagę na to, że maseczka chirurgiczna (ani tym bardziej FFP2/3) nie sięga od ucha do ucha
  • nieprawidłowy kształt- czasem warto jest zastosować zamiast prostokąta inny kształt. Dość często lepsze przyleganie zapewnia wycięcie maski niżej w rejonie oczu, a wyżej na środku, w okolicy nosa.
  • nie przylega na dole- najprawdopodobniej jest za długa
  • nie przylega z boku- warto wówczas zastosować rozwiązanie z filmiku z Hong Kongu (p.wyżej). Tam mocowano maskę 4 gumkami, jedna od dołu ucha, druga z boku. Po 2 gumki na stronę.
  • odstaje w górnej części- być może wypełnienie jest zbyt sztywne. Albo drucik zbyt elastyczny/ za cienki w stosunku do stosowanego materiału filtrującego.
  • uciska nos- w tej sytuacji potrzeba wykonać marszczenia/ fałdy na materiale. Robimy taką „zakładkę” na tej samej wysokości po obu stronach. U mnie wystarczyła jedna na środku. Jeśli jest Ci niewygodnie wykonaj jedną fałdkę na górze a drugą na dole. W cieńszych wypełnieniach można pokusić się o 3-4, tak jak w maseczkach chirurgicznych. Marszczenia mocujemy spinaczem lub przyszywamy. Ewentualnie spróbujcie zgiąć ją na 2 części, w pionie.
  • wywołuje duszność lub ból gardła- najprawdopodobniej wybrałeś nieprawidłowy materiał wypełnienia. Albo przepuszcza za mało powietrza. Albo, co gorsza, wydziela szkodliwe drobinki, które nie powinny znajdować się w tak bliskim kontakcie z Twoimi śluzówkami.

Oczywiście maseczka nie jest zaprojektowana do zastosowań medycznych. Naturalnie nie posiada żadnych atestów.

Stworzyłam ten projekt głównie po to żeby przypomnieć Wam, że nie jesteście całkiem bezbronni.

Zaznaczam również, że nie jestem inżynierem, ani tym bardziej plastykiem. Dlatego z pewnością znajdziecie w necie tutoriale, gdzie ktoś prościej, mądrzej i piękniej projektuje filtrujące maseczki ochronne. W tej instrukcji chciałam przede wszystkim zachęcić Was do refleksji PO CO tak naprawdę potrzebujecie wykonać maseczkę ochronną i przedstawić cały wachlarz możliwości wyboru materiałów i technik.

Życząc Wam, aby jak najszybciej Wasza „samoróbka” mogła zostać schowana na najgłębszym dnie szuflady- pozdrawiam z bezpiecznej odległości.

Oczywiście- możesz też polubić tę treść lub przekazać ją w świat, jeśli uważasz, że dowiedziałeś się dziś czegoś wartościowego.

Follow on Feedly