Mycie rąk dla dzieci
MEDYCZNIE,  RODZINNIE,  Uncategorized

Mycie rąk dla dzieci (i nie tylko): INSTRUKCJA + OBRAZEK + WIERSZYK + FILMIK

Wcale, ani trochę, ani ani, nie chciałam pisać tego posta. Tak- też kilka tygodni temu uśmiechałam się pod nosem na widok pustych półek sklepowych z mydłem. Tak, też wydawałam z siebie niemy krzyk na myśl o tych, gdzieś tam, odległych, zaniedbanych dłoniach roznoszących wokół zarazę.

Pewnego leniwego popołudnia zachciało mi się jednak eksperymentów! Aby rozruszać Nutriątka, postanowiłam przetestować pewien pomysł na doświadczenie. Jest to zgapka, obecna w tak wielu źródłach, że ciężko mi podać to pierwotne. Ćwiczenie to ma na celu pokazać nam cudowne zalety substancji myjących w walce z drobinkami.

Jak dla mnie bomba, i do tego jeszcze na czasie!

ZAŁOŻENIA PROJEKTOWE są proste:

PRZYGOTUJ:

*miskę z wodą, niemyty palec, pieprz czarny mielony (rozmaryn, zioła prowansalskie, pieprz ziołowy, obierki od ziemniaka: nie nadadzą się! Testowano). Oczywiście w blasku chwały na koniec wjeżdża mydło, w dowolnej formie. U nas pianka mydlana DIY. (Mój najprostszy przepis na PIANKĘ do MYCIA RĄK znajdziesz tutaj)

PRZEBIEG eksperymentu:

1.Do wody wsypujesz pieprz, który występuje tu w roli najgorszego oprycha. Powiedzmy: jakiegoś wyjątkowo zjadliwego wirusa.

2.Pozwalasz mu unosić się na powierzchni płynu, niczym płatkom śniegu wirującym na delikatnym wietrze. Ewentualnie cząsteczkom wirusa oblepiającym bezczelnie dowolną powierzchnię.

3.Potem wpychasz do środka palec. Nic się nie dzieje. Kurtyna.

AKT DRUGI:

4. Na scenie pojawia się obrońca uciśnionych (i ubrudzonych) dłoni. Mydło, na białym koniu (może być szare), ląduje na brudnym dotąd palcu.

5.Palec ląduje w wodzie.

6.Pieprz/ wirus ląduje na łopatkach.

7.Dzieci wpadają w zachwyt. Mydło jest ich ulubionym bohaterem. Chcą spać w pościeli z wizerunkiem mydła.

Od dziś wszyscy kochają mydło!

W gruncie rzeczy, u nas wyglądało to tak:

Po tym budującym doświadczeniu mogłabym tylko mądrze pokiwać głową w zadumie. Ale nie! Zaczęłam się zastanawiać. Bo przecież..prawdę mówiąc dzieci moje przed przystąpieniem do tego zadania rączki umyły.

Czy potworny patogen nie powinien się przed nimi rozpierzchnąć już za pierwszym razem?

Postanowiłam więc sprawdzić skuteczność procedury mycia łap/rąk pod swoim nutriowym nosem.

Jak ważne jest mycie rąk, tak zupełnie dla zasady i w teorii, wszyscy wiemy. Dodatkowo starałam się trochę ten temat przybliżyć również we wpisie o środkach ochrony i możliwości produkcji masek ochronnych DIY w trakcie epidemii.

W (nie)normalnych warunkach, czyli zakładając, że ktoś dysponuje specjalnym żelem i lampą UV, jest to stosunkowo proste.

Ale jak sprawdzić skuteczność w domowym zaciszu?

Zamiast myć ręce – pobrudźmy je!

Opcje są co najmniej 2: kryjąca farba i rękawiczki LUB tłuszcz stały np. olej kokosowy i ciemna posypka. Jako, że tego dnia i tak byliśmy na etapie sypiania czarnymi proszkami na prawo i lewo ( a pierz cały zużyliśmy na pierwszy eksperyment), do gry wszedł mak.

Co było do przewidzenia, czarno na białych dłoniach widać było braki.

O ile jeszcze wnętrza dłoni prezentowały się znośnie, o tyle palce, nadgarstki, grzbiety dłoni…O zgrozo!

Kiedy praca odnajduje człowieka w domu…

I jak malowana stanęła mi przed oczami ta nudna grafika z GIS-u. Ta z ilustracjami skutecznego mycia rąk, w którą latami wpatruję się myjąc ręce, pacjent za pacjentem. Ta lub podobna instrukcja wisi przy każdym jednym zlewie, w każdej placówce ochrony zdrowia i wielu innych miejscach. A mimo to: czy obudzeni w środku nocy potrafilibyśmy przywołać z pamięci jej obraz?

Oto i ona:

Źródło: https://gis.gov.pl/zdrowie/zasady-prawidlowego-mycia-rak/

Czy więc rzuciłam się w popłochu na urządzenie wielofunkcyjne, również drukujące, aby uzupełnić braki w wychowaniu mojego potomstwa i porozklejać ów dokument przy każdym ujęciu wody w naszym domowym zaciszu?

MYCIE RĄK: obrazek potrzebny od zaraz do używania, a nie tylko do patrzenia

Niestety stopień jej skomplikowania i kompletny brak opcji utożsamienia się z bohaterami sanepidowskiej historii (do wyboru: ręka spieniona/ ręka z kroplą/ ręka bez piany/ ręka i z kroplą i z pianą), uniemożliwia w moim przypadku zastosowanie tej grafiki w domowej praktyce.

I nie mówię tu tylko o osobach w wieku „6 minus”, jeśli mam być szczera.

Przygotowałam więc coś specjalnie dla naszych pociech. Jako, że chłoną one wszystkimi zmysłami- będzie dla każdego coś miłego!

MYCIE RĄK, INSTRUKCJA video w 5 krokach

Proces mycia rąk sprowadzony został do 5 etapów.

Każdy z nich symbolizowany jest przez 1 palec i 1 zwierzątko.

Obraz zwierzątka powstaje poprzez wykonywanie ruchu charakterystycznego dla danego etapu.

W celach edukacyjnych na filmie zastosowano mocno kryjącą farbę, aby symulować mycie rąk. Nie próbujcie tego w domu.

/Aktualnie oszczędzamy rękawice jednorazowe- mój Model wykazał się daleko idącym poświęceniem. I dzięki temu miał duuuuuużo możliwości treningu prawidłowej techniki mycia rąk*/

Mam nadzieję, że w klipie widać jakiekolwiek, jak najbardziej zamierzone podobieństwo do postaci i wydarzeń rzeczywistych.

Mycie rąk- zaczynamy!

Nasze doświadczenia pokazują, że dobrze jest zaopatrzyć się w ściągę, która zawiśnie w pobliżu umywalki.

Takie grafiki gotowe do wydruku przygotowałam też dla Was:

Mycie rąk dla dzieci

// Mycie rąk- sztuka prosto z Częstochowy, dla zainteresowanych//

Nie wiem, czy odbywa się jakiś festiwal antynagród w kategorii poezja dziecięca, bądź nawet niech będzie to przyśpiewka pediatryczna. Wybaczcie. Grunt, że część dzieciaków wymaga w sytuacjach życiowych typu jedzenie, mycie, usypianie- rytmicznego rymowania (od kolacji do śniadania:). W takim wypadku uznajmy, że nic to dla nas.

Obiecany WIERSZYK też jest! A może być nawet z tego PIOSENKA, a co!

Mycie rąk wierszyk

*Na zakończenie dodam jeszcze, że jako Model całego przedsięwzięcia występuje, nie kto inny, tylko Pan Nutrj. Początkowo był do pomysłu sceptycznie nastawiony. Jednak zmienił zdanie, kiedy zobaczył TO:

Jest to test skuteczności mycia rąk przy zastosowaniu farby. Badany Model vel. Małżonek twierdzi, że „zrobiono mu numer” i „zaatakowano nocą” oraz, że to było „tylko takie mycie na szybko” i „na oślep” (to akurat prawda- jako, że miał zasłonięte oczy. Żadna perwersja, po prostu zaślepiona próba- w końcu miało być poważne badanie kliniczne!).

Ale ja tam swoje wiem i Wam też polecam sprawdzić się w tych niepewnych czasach. Dobrze, by było, aby w najbliższym czasie z wachlarza dostępnych żyjątek, na dłoni prezentować jedynie rekina, ośmiornicę, kraba, krokodyla lub wieloryba. A nie jakieś pieprz…owe wirusy!

A, i jeszcze jedno. Bardzo Cię proszę…

#MYJRECE

Niecierpliwie czekam na Wasze uwagi i komentarze odnośnie tej instrukcji.

Czy sprawdza się w Waszych domach?

Czy dzieciaki polubiły kreskówkowe wodne stworzonka?

A może sodobał Ci się ten post? Jeśli tak, to przekaż go dalej! To zawsze olbrzymia radość dla mnie.

Jeśli chcesz poczytać więcej o objawach koronawirusa, o tym jaki jest jego przebieg dzień po dniu oraz sposób na różnicowanie z innymi chorobami, to zajrzyj tutaj.

Follow on Feedly